Indywidualna wystawa: „Tornado rozsypujące konfetti nad zniszczonym miastem”, Galeria w przyziemiu, ul. Starowiślna 36, Kraków, 25.02.2022 – 25.03.2022 r.

Mark Rothko powiedział, “Nie jestem malarzem abstrakcyjnym… zależy mi na wyrażeniu podstawowych ludzkich emocji.“ W malarstwie Macieja Fricze, emocje sa podstawa do powstania obrazów. Artysta tworzy pod wpływem tymczasowego odbioru danej chwili. Jego kreacje odzwierciedlają nastrój artysty w konkretnym momencie, a emocje stają się motywem przewodnim w całej twórczości i kluczem do jej odczytania. Nie są to odczucia przypadkowe - artysta często świadomie wprowadza się w rodzaj rytmu, lub wręcz transu, poprzez repetytywne słuchanie wybranych utworów muzycznych.
Maciej Fricze nazywa swoje obrazy “pejzażami wewnętrznymi” - ich powstanie jest wynikiem wewnętrznej, intymnej podróży artysty, który daje swoim odczuciom drogę do ukazania się poprzez płótno.
Obraz “Tornado rozsypujące konfetti nad zniszczonym miastem” dal tytuł całej wystawie. Przedstawienie jest pełne energii a jednocześnie patrząc na płótno mamy wrażenie, że jest to żywioł opanowany a tytułowe konfetti rozsypuje się nad miastem zgodnie z wyznaczonym mu szlakiem. Artysta mówi, że jego proces kreacji to opanowywanie chaosu, który najpierw sam tworzy na plotnie. Jego prace to ciągłe zmaganie się z żywiołem (emocjami) i próba ich usytemyzowania. Poszczególne elementy kompozycji wchodzą w reakcje ze sobą, wzajemnie na siebie oddziałują - jak mówi artysta “głaszczą, gryzą, skaczą, płyną, rozpływają się, wciskają, kapią”. Nic nie jest przypadkowe. Ekspresja wyrazu łączy się z wyważonymi, zbalansowanymi formami geometrycznymi, które wprowadzają element balansu w nagromadzeniu motywów.
Wizualnych inspiracji artysta szuka u najlepszych - jego mistrzowie to Adrian Ghenie, Francis Bacon i Albert Oehlen. Może najwięcej zaczerpnął z twórczości Oehlen., który bezustannie poddaje w wątpliwość metody i środki wyrazu, oscylujac pomiedzy sztuka abstrakcyjna i figuratywna. Fricze, podobnie jak Oehlen, używa sztywnych form do zorganizowania, swoistego okiełznania swoich prac. Równocześnie na większości płócien możemy dostrzec element burzy, czy też tytułowego tornada. Widz nie jest świadomy czy ten element to dopiero zaczątek wybuchu czy też końcowy moment opanowanego już żywiołu. Pierwsza indywidualna wystawa Macieja Fricze daje nam posmak możliwości artysty, który tak jak żywioły/emocje na jego obrazach odkrywa swoje możliwości i wyraźnie daje nam do zrozumienia, że to dopiero początek.
Małgorzata Fricze

Indywidualna wystawa: „Człowiek pień”, Pracownia Ewy Goral, ul. Kolejowa 11/13, Warszawa, 20.05.2023 – 23.05.2023 r.

Henri Michaux Ludzie-pnie
Tym wyklętym potworom natura dała pień, zamknięty pień, pień czasami błagalny, lecz zawsze zamknięty.
Widzimy jak się rozciągają, przeciągają. Ale nie wychodzą z nich ramiona, nie wychodzi choćby palec…
Uparte istoty, które nie mają ani kończyn, ani czułków, nie ma w nich krzty modlitwy, nie wznoszą błagań… Duma ich pni w ubóstwie środków wyrazu jest niezrównana, a stabilność ich podstawy zdumiewa. Nie zauważyliśmy, by były uległe, choć niestety jeszcze trudniej wyobrazić sobie, jak mogłaby wyglądać ich niezależność.

Indywidualna wystawa: „W odosobnieniu można się przebrać”, Galeria kolor i kropka, ul. Bukowska 32, Poznań, 25.11.2023 – 05.01.2024 r.

Jak zaznaczyć swoją obecność w przestrzeni abstrakcyjnej?
Maciej Fricze korzysta z abstrakcyjnej płaszczyzny malarskiej, sięgając do wspomnień z dzieciństwa oraz wyobrażeń o samym sobie. W jego twórczości autoportret stanowi część procesu samopoznania oraz zmierzenia się z własną tożsamością.
Wystawiane wizerunki są wyraziste, a dzięki abstrakcyjnej aurze – nigdy dosłowne. Dzięki dynamicznym liniom, siarczystym plamom i treściwym nawarstwieniom farby – nasycone ekspresją. Pośród nieregularnych kształtów można dostrzec zdeformowaną anatomię artysty, odwzorowywaną ze zdjęć lub wydruków. Sylwetki te nie wyłaniają się z przestrzeni, lecz łączą się z nią za pośrednictwem barw. Figuratywność scala się z abstrakcją już u podstaw.
Rysunkowe autoportrety kojarzą się z karykaturami lub maskami, emocjami przekazywanymi w pantomimie. Nawiązują do zabaw z dzieciństwa, w które artysta angażował swojego młodszego brata. Zainspirowany młodzieńczymi wspomnieniami, Fricze wykonał serię ekspresyjnych rysunków, tym razem odwzorowując samego siebie.
Wystawa W odosobnieniu można się przebrać przedstawia publiczności wewnętrzne przemyślenia artysty, odnoszące się zarówno do jego przeszłości, jak i teraźniejszości. Fricze proponuje intymne odosobnienia – autoportrety – dzięki którym może wcielać się w różnorodne wersje własnej figuratywności. Abstrakcyjne i płaskie plany, niczym lustra na ścianie, są jego pomysłem na udowodnienie samoświadomości.
Zuzanna Tetera